Po drugie: zaczął się groszek cukrowy, więc Młodego nie da się z ogrodu wygonić :D Po trzecie: rukola zakwitła, więc postanowiłam ją wyrwać i listki poobrywać. Jest bardzo dobra jako przedplon albo po prostu roślina okrywowa w międzyrzędziach zanim wyrośnie na przykład fasolka. Chwastów nie ma, ziemia pod nią ładnie wilgotna nawet w wielki upał. Ta była siana tuż po Wielkanocy. Mam wysianą niedawno jeszcze w dwóch miejscach i zamierzam zatrzymac aż do zawiązania nasion, w przyszłym roku będę miała już swoje.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marchew. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marchew. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 4 lipca 2016
Pierwsze zbiory
Może nie do końca pierwsze, bo były już truskawki, są poziomki, a zioła zbieramy od wiosny, ale takie pierwsze większe zbiory :) Po pierwsze róże - płatki na syrop i likier. Zbierałam Gertrude Jekyll i Mme Isaac Pereire (oszołamiający zapach) obie w tym roku po raz pierwszy kwitnące po zeszłorocznym sadzeniu.
A po czwarte... zerwałam banana :D A na serio to cukinia Atena Polka. Pierwszy raz mam taką żółtą piękność i nie mogłam się już doczekać. Owocuje najpierwsza, pozostałe cukinie (Astra Polka i Nimba) dopiero myślą o kwitnieniu.
Tutaj widać tego banana-cukinię, marchewki siane jeszcze w listopadzie (część wybija już do kwitnienia więc je zatrzymam na nasiona), pierwsze rzepki Snowball i groszek cukrowy Sześciotygodniowy.
czwartek, 24 marca 2016
Przedświątecznie
Dziś popylałam chyba z prędkością światła po ogrodzie :D Jutro wybywamy na Swięta, więc chciałam wszystko co jeszcze marcowe do siania zostało zdążyć dzisiaj. Podobno co posiane w Wielkim Tygodniu to najlepiej rośnie, więc mam nadzieję, że tym razem marchewka, cebula i pietrucha w ogole wykiełkują... w zeszłym roku się chyba na mnie obraziły albo je cosik zjadło...
Na pierwszy rzut poszedł wcześniej przygotowany (jesienią obsiany łubinem niebieskim, wiosną przekopany) wał "marchewkowy", a w nim rząd marchwi Pierwszy Zbiór, Amsterdam 2 i okrąglutka Pariser Markt 4; kolejny rząd cebula Polanowska, a na samym brzegu pietruszka naciowa Favorit i Kędzierzawa. W kwietniu dojrze por, salsefia i skorzonera. Z ciekawości przykryłam obsiane rzędy agrowłókniną (ponoć ma to przyspieszyć kiełkowanie), a wolne miejsce gałęziami świerkowymi (wiosną mocno tu wieje i nieokryta gleba szybko wysycha)
Jako drugi czekał wał "groszkowy". Trzeba było najpierw motyczką nieco zruszyc glebę pod okrywą siana, nieruszaną od lata. W zeszłym roku rosły w nim ogórki, a zimą jarmuż. Jesienią wał nie był nawożony wcale, groszek lubi taką "surową" ziemię :) Zmieściły mi się tylko dwie odmiany: Telefon i Sześciotygodniowy. Na skraju wału posiałam koper Szmaragd.
Planowałam więcej grochu, bo wszyscy go uwielbiamy pożerać prosto z grządki, więc obsiałam odmianą Iłowiecką mały wał Młodego, gdzie już mieszkają truskawki. Poszło tam specjalnie dla nich sporo obornika jesienią, więc nie wiem jak groch zareaguje, W torebce było stanowczo za dużo nasion na taki mały wał, więc pozostałe nasiona Iłowieckiego poszły na całej krawędzi wału "pomidorowego". Nie do końca to dobry pomysł, bo niby groch z pomidorem się nie lubią, ale innego miejsca nie mogłam mu na szybko znaleźć.
Jeszcze w zielniku posiałam cebulkę siedmiolatkę, odmianę czerwoną i rzeżuchę, a na skraju przyszłego rozsadnika (gdzie już jest wsadzony bób Dragon) rządek rzodkiewki.
A że w marcu dobrze jest już pomyśleć o jakiejś wlasnej rozsadzie posiałam seler, sałatę, kard, i kalarepę Gigant. W wilgotnej ziemi małych szklarenek z plastikowych przezroczystych pojemników myślę, że bezpiecznie będą kiełkować przy kuchennym oknie :)
WESOŁYCH ŚWIĄT :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)








