Po drugie: zaczął się groszek cukrowy, więc Młodego nie da się z ogrodu wygonić :D Po trzecie: rukola zakwitła, więc postanowiłam ją wyrwać i listki poobrywać. Jest bardzo dobra jako przedplon albo po prostu roślina okrywowa w międzyrzędziach zanim wyrośnie na przykład fasolka. Chwastów nie ma, ziemia pod nią ładnie wilgotna nawet w wielki upał. Ta była siana tuż po Wielkanocy. Mam wysianą niedawno jeszcze w dwóch miejscach i zamierzam zatrzymac aż do zawiązania nasion, w przyszłym roku będę miała już swoje.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą groszek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą groszek. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 4 lipca 2016
Pierwsze zbiory
Może nie do końca pierwsze, bo były już truskawki, są poziomki, a zioła zbieramy od wiosny, ale takie pierwsze większe zbiory :) Po pierwsze róże - płatki na syrop i likier. Zbierałam Gertrude Jekyll i Mme Isaac Pereire (oszołamiający zapach) obie w tym roku po raz pierwszy kwitnące po zeszłorocznym sadzeniu.
A po czwarte... zerwałam banana :D A na serio to cukinia Atena Polka. Pierwszy raz mam taką żółtą piękność i nie mogłam się już doczekać. Owocuje najpierwsza, pozostałe cukinie (Astra Polka i Nimba) dopiero myślą o kwitnieniu.
Tutaj widać tego banana-cukinię, marchewki siane jeszcze w listopadzie (część wybija już do kwitnienia więc je zatrzymam na nasiona), pierwsze rzepki Snowball i groszek cukrowy Sześciotygodniowy.
poniedziałek, 9 maja 2016
Kącik dla Młodego
W naszym ogrodzie oprócz wałów warzywnych, grządek zielnika i niedużego sadu jest i miejsce do nicnierobienia wśród brzóz, gdzie wisi hamak oraz miejsce dla Młodego. Najpierw były to dwie małe grządki poziomek, ale w zeszłym roku poziomki wyschły, bo miejsce okazało się zbyt słoneczne a ziemia zbyt zwięzła. Zamontowaliśmy tam więc wymarzoną piaskownicę. Jednak w lipcowe upały była tam kompletnia patelnia, nie dało się wysiedzieć, musieliśmy zamontować tymczasową osłonę-ekran-tipi. Jakoś nam jednak nie pasowało do stylu ogrodu. a ja szperając po Pintereście natrafiłam na zdjęcia konstrukcji z wierzbowych gałęzi - płotków, parawanów i "namiotów" dla dzieciaków. Kilka dni temu wszyscy razem stworzyliśmy taki namiot-kryjówkę, która mam nadzieję sprawdzi się jako zacienienie piaskownicy latem. Na wierzbową konstrukcję niedlugo będzie się wspinać groszek pachnący i fasola wielkokwiatowa - rozsada już kiełkuje w domu :)
Wbite gałęzie i Inżynierowie budowy
Wiązanie gałęzi
Gotowa konstrukcja i testowanie gruntu :)
Okazało się, że dno piaskownicy jest ciekawsze bez piasku :D Stary piasek zasikany niestety przez koty (mimo okrycia folią, bo jakoś pod nią właziły) został wywalony za stodołę, a folia okrywająca dno zdjęta. Nowy piasek już czeka, ale Młody Użytkownik nie chce go na razie, bo podoba mu się wbijanie patyczków w gliniane klepisko :)
Źródło natchnienia:Kryjówka dla dzieci, Żywy namiot wierzbowy
Subskrybuj:
Posty (Atom)







